W przyszłym roku zabronione mają być informacje dla kierowców na temat międzyczasów na odcinkach specjalnych. Zawodnicy sami mają decydować o tempie swojej jazdy. Obecnie zespoły rozsyłają do samochodów tekstowe informacje, by kierowcy mogli ocenić różnice do rywali.
Dyrektor rajdowy w FIA Jarmo Mahonen sądzi, że Rajdowe Mistrzostwa Świata tracą na tym procederze. Chciałby też surowych kar w przypadku, gdyby jednak któryś z zespołów spróbować ominąć przepisy.
"To co próbujemy osiągnąć to to, by kierowcy nie byli tak kontrolowani. Kiedy czołowi kierowcy uzyskują dużą przewagę, zaczynają się "wieźć" i kontrolować tę przewagę. To odbiera zainteresowanie. Oczywiście nie możemy kontrolować wszystkiego w stu procentach, ale konsekwencje będą wystarczające.""Jeśli zostaniesz przyłapany, możesz zostać wykluczony z mistrzostw. Producenci nie podejmą ryzyka." - powiedział Mahonen.