Malcolm Wilson, stojący na czele M-Sportu, nie sądzi, by w Rajdzie Argentyny Ott Tanak miał jakieś problemy związane z wypadkiem, do którego doszło w Meksyku, gdzie Estończył wpadł Fordem Fiestą RS WRC do zbiornika wodnego.
Tanak z pilotem szybko ewakuowali się z tonącej rajdówki, a potem dzięki wysiłkom inżynierów zdołali nawet powrócić na trasę. Rajd Argentyny będzie dla nich pierwszym startem od tamtego wydarzenia.
„Jestem przekonany, że w Argentynie nie będzie to miało na nich żadnego wpływu. Ważne jest to, że w Meksyku wrócili na trasę. To było istotne z uwagi na długą przerwę przed Argentyną. Po wypadku przejechali cenne kilometry i będą gotowi na start w Argentynie.” - powiedział Malcolm Wilson w wywiadzie dla wrc.com.„Obaj poczuli pewność siebie dzięki faktowi, że cały zespół był w stu procentach za nimi. Wiem jak ważne jest to dla kierowcy i pilota. Musisz czuć wsparcie i gotowość kolegów do pomocy.” - dodał szef M-Sportu.