W Rajdzie Polski Ott Tanak był jedynym kierowcą, który był w stanie nawiązać udanie walkę z Volkswagenem. Estończyk był największym pozytywnym zaskoczeniem rajdu, zajmując trzecie miejsce. I choć wydaje się, że w Finlandii również powinien być mocny, on sam tonuje oczekiwania.
Zdaniem Tanaka zupełnie inny charakter rajdu nie pozwala brać za pewnik kolejnego dobrego wyniku. A dodatkowo, kierowca M-Sportu oczekuje, że do walki o czołowe pozycje włączą się nie tylko zawodnicy z jednego, czołowego zespołu Volkswagena.
"Naprawdę czekam na Rajd Finlandii. Prędkości są wysokie i jeśli masz dobre wyczucie auto to jazda daje tak wiele frajdy. Pracujemy ciężko nad przygotowaniami do rajdu by wszystko było perfekcyjne. Mamy nadzieję, że znów poczujemy się dobrze." - mówił Tanak przed startem."Wiem, że po Polsce poprzeczka została zawieszona dość wysoko, ale odcinki w Finlandii są zupełnie inne. Prędkość jest podobna, ale same drogi są o wiele bardziej techniczne, z wieloma hopami i szczytami, więc tak ważne jest jechanie po poprawnej ścieżce. Polska była kompletnie płaska, nie było ślepych zakrętów, a w Finlandii coś takiego dzieje się przez cały czas. Naprawdę trzeba zachować skupienie." - dodał estoński kierowca."Mieliśmy intensywne testy, gdzie dopracowywaliśmy samochód. Czuję się całkiem pewnie przed tą rundą, ale wiem, że będziemy musieli mocno naciskać. Volkswageny znów będą bardzo silne. Oczekuję dużej liczby załóg, które będą się liczyć. Nie będzie punktów odniesienia Finlandii do Polski. Będziemy musieli mocno popracować, by osiągnąć wynik taki, jaki chcemy." - zakończył swoją wypowiedź reprezentant M-Sportu.