Craig Breen w weekendowym Mark 2 Challenge wystartował starym Fordzie Escorcie, chcąc oderwać się od rywalizacji w mistrzostwach Europy. Irlandczykowi nie poszło jednak zbyt dobrze.
Już na trzecim oesie zacięła się przepustnica i były mistrz SWRC wylądował w zaroślach obok drogi.
Wcześniej jednak Breen, pilotowany przez Andy'ego Hayesa, zrobił "show" na otwierających rajd oesach.
"Nie mieliśmy zbyt wiele szczęścia w Carlow - najpierw zły dobór opon, potem zacięta przepustnica - wylecieliśmy przez do w krzaki." - powiedział po krótkim udziale w rajdzie zawodnik.