Sebastien Ogier chętnie wraca pamięcią do niedawno zakończonego Rajdu Szwecji. Francuz uważa, że to jedno z najtrudniej wypracowaanych zwycięstw w karierze.
Ogier po błędzie w piątek musiał przez dwa dni jechać w bardzo niekorzystnych warunkach na drodze, by w końcu na ostatnim oesie wyrwać zwycięstwo z rąk Andreasa Mikkelsena, a wcześniej Thierry'ego Neuville'a.
"Jestem bardzo dumny z tej wygranej, ponieważ naprawdę trzeba się było zmusić, by wykrzesać krew, pot i łzy." - powiedział Ogier.
"Prawdopodobnie jeszcze nigdy nie naciskaliśmy tak od startu aż do samej mety.""Nasza strategia była prosta: ryzykujemy wszystko. Gdyby się udało, powiększamy prowadzenie w mistrzostwach. Słaby wynik oznaczałby, że w kolejnym rajdzie wystartujemy z dobrej pozycji na drodze. Opłaciło się, mamy punkty w kieszeni.""Po niemal perfekcyjnym początku sezonu teraz chcemy zdobyć jak najwięcej punktów w Meksyku." - dodał Francuz.
"Ten wynik jest satysfakcjonujący, bo pokazuje, że nawet w niekorzystnej sytuacji jestem w stanie wygrać. Ale także działa na innych: mówi: "pamiętajcie, kto tu jest szefem.". Podoba mi się to." - zażartował na koniec dwukrotny mistrz świata.
2015-02-21 - P. Krupka
0
Komentarze do:
Sebastien Ogier: Pamiętajcie, kto tu jest szefem!