Robert Kubica z mieszanymi uczuciami zakończył przedostatni tegoroczny rajd WRC - Rajd Hiszpanii. Polski kierowca miał dobre tempo, ale nie był w stanie przełożyć tego na dobry wynik z powodu urwania koła, które przytrafiło się w sobotę. Wcześniej Kubcia zanotował też awarię napędu.
"Dziś jechaliśmy dobrym tempem. Szczególnie ostatni odcinek był jednym z najlepszych w moim wykonaniu na asfalcie, a mimo to strata była spora, co jest dziwne. Potwierdziła się moja teoria, że na szutrze mamy lepsze tempo. Zakończyliśmy sezon asfaltowy i przed nami już tylko Rajd Wielkiej Brytanii. To zupełnie coś innego" - dodał Kubica.