Pechowo zakończył się dla Roberta Kubicy przedostatni odcinek specjalny Rajdu Monte Carlo, zawierający przejazd przez słynne Col de Turini. Po dobrej jeździe, Polak już za pomiarem czasu na mecie wjechał w ścianę. Powodem była awaria hamulców. Już po OS13 Kubica narzekał, że się przegrzewają.
Nie wiadomo, czy Kubica przystąpi do kończącego rajd Power Stage, ale jest to mało prawdopodobne, bowiem chyba doszło do złamania zawieszenia.