Po wczorajszym pechowym odcinku załoga Lotto Team zaliczyła dziś dobry etap. Krzysztof Hołowczyc i Xavier Panseri uzyskali na mecie 12 czas, awansując tym samym na 5 miejsce w klasyfikacji generalnej.
Za zawodnikami ciężki dzień. Najpierw mieli do pokonania 594 km dojazdówki prowadzącej przez Andy. Następnie czekał na nich wymagający odcinek specjalny podczas którego musieli zmierzyć się z pustynią Atacama, wydmami i palącym słońcem. Dobrze w tych trudnych warunkach poradzili sobie Krzysztof Hołowczyc i Xavier Panseri. Udało mi się nadrobić część strat poniesionych wczoraj w wyniku awarii samochodu. Awansowali też w klasyfikacji generalnej rajdu o jedno miejsce.
„Wystartowaliśmy dziś z 12. miejsca i dość szybko dogoniliśmy wolniejsze załogi, jednak w ogromnym kurzu trudno było je wyprzedzić. Przez długi czas blokował nas Van Loon, a potem gdy zbliżyliśmy się do Chabota złapaliśmy kapcia i straciliśmy kilka minut. Gdy już się pozbieraliśmy i odzyskaliśmy dobre tempo w końcówce na dużych wydmach, po jednym ze skoków niestety utknęliśmy w piachu. Szybka akcja, podłożylismy plate'y i po jakichś 3 minutach odjechaliśmy. Niestety w samej końcówce podjęliśmy błędną decyzję o forsowaniu ogromnej wydmy, zamiast ją objechać."