Ostatni etap tegorocznego Rajdu Dakar nie zmienił nic w czołówce klasyfikacji generalnej Rajdu Dakar (został skrócony do zaledwie 34km z powodu ulewy) i Krzysztof Hołowczyc może cieszyć się z ogromnego sukcesu, jakim jest trzecia pozycja w tym arcytrudnym maratonie. Pilotowany przez Xaviera Panseri olsztynianin ostatni dzień zakończył na siódmej pozycji. To najlepszy wynik Hołka w tej imprezie - wcześniej dwukrotnie był piąty.
Rajd po raz drugi wygrał Katarczyk Nasser Al-Attiyah, który wrócił do zespołu X-Raid. Dziś był szósty. Drugą pozycję w rajdzie dowiózł do mety inny z wcześniejszych zwycięzców - Giniel de Villiers w Toyocie.
Na ostatnim etapie wcześniejsze niepowodzenia powetował sobie Robby Gordon, wykręcając najlepszy czas. Drugi wynik należał do Leeroy'a Poultiera, a trzeci był Emiliano Spataro. Do mety dojechały także dwie pozostałe polskie załogi - Toyota z Markiem Dąbrowskim za kółkiem i BMW z Piotrem Beaupre.W klasie ciężarówek wygrał dziś Hans Stacey, ale nie zmienia to faktu, że Dakar 2015 to wielku triumf Kamaza. Załogi rosyjskiej marki zajęły wszystkie trzy pozycje na podium, a zwycięzcą został Ajrat Mardiejew przed Eduardem Nikołajewem i Andriejem Karginowem. Robin Szustkowski z Jarosławem Kazberukiem uplasowali się pod koniec drugiej dziesiątki.