Rafał Sonik miał na przedostatnim etapi Dakaru ciężkie chwile - w trakcie etapu z silnika jego quada zaczął wydobywać się olej. Zawodnik zauważył jednak, że winna temu jest poluzowana śruba bloku silnika. Spokojnie udało się dotrzeć do mety. Drugą część dojazdówki zawodnicy motocykli i quadów pokonali w ciężarówkach assistance, bowiem organizatorzy nie chcieli narażać sprzętu na awarie.
Sonik jest więc o włos od zwycięstwa. Jego przewaga nad drugim zawodnikiem to blisko trzy godziny. Nieco inaczej wygląda sytuacja w klasie motocykli, ale tam także Marc Coma nie powinien roztrwonić swojej przewagi nad Paolo Goncalvesem. Ostatni etap rajdu jest już stosunkowo krótki.
Quady