Zaczyna przynosić efekt rozważna jazda w wykonaniu Krzysztofa Hołowczyca - dziś olsztynianin awansował na trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej Rajdu Dakar - na tak wysokiej pozycji jeszcze nigdy nie ukończył tego maratonu.
Jeszcze na dojazdówce zepsuła się Toyota Yazeeda Al-Rajhiego, rewelacyjnego dakarowego debiutanta. Saudyjczyk w końcu poddał się, zwalniając trzecie miejsce Hołkowi. Dziś kierowca Mini pojechał wyjątkowo spokojnie, plasując się dopiero w drugiej dwudziestce, ale oczywiście jego różnica nad czwartym zawodnikiem w generalce pozwala na takie "podróżowanie."
Dziś najszybszy był ponownie Nasser Al-Attiyah, który z żelazną konsekwencją prze po zwycięstwo w tej edycji Dakaru. Z każdym kilometrem maleją natomiast szanse Giniela de Villiersa. Zawodnik Toyoty ma już sporą stratę w generalce i raczej nie odrobi jej na pozostałych do mety dwóch etapach. Dziś był trzeci, za Orlando Terranovą.Sędziowie nie dopuścili dziś do startu Naniego Romy. Hiszpan wczoraj przedachował swoim Mini, ale zespół X-Raid wielkim wysiłkiem przywrócił auto do stanu używalności. Okazało się jednak, że nie może stanąć na starcie.