Stan zdrowia Radosława Typy wciąż poprawia się od czasu, gdy uległ on poważnym poparzeniom podczas Rajdu Karkonoskiego. Kierowca jest już od kilku tygodni w domu i nie może się doczekać powrotu do rajdów. Swoimi najbliższymi planami dość enigmatycznie podzielił się za pośrednictwem facebooka.
"Moi drodzy,
Cieszę się, że mogę dzielić się z Wami dobrymi wiadomościami. Stan mojego zdrowia sukcesywnie poprawia się, a ja po powrocie do domu chciałem jak najszybciej powrócić do mojego właściwego rytmu dnia. Nie ukrywam, że potrzebowałem też trochę czasu na przemyślenia. Przyznam się, że dopiero teraz, po wielu latach ścigania się, dotarło do mnie że uprawiam sport, który wiąże się z dużym ryzykiem. Zdarzenie, które miało miejsce na Rajdzie Karkonoskim, nie było spowodowane moim błędem, ale jego konsekwencje były i są bardzo bolesne.
"Dzięki temu jednak lepiej rozumiem specyfikę tego sportu i moje podejście do rajdów jest bardziej dojrzałe. Moja rodzina, przyjaciele i Wy sprawiacie, że energia i dodatkowa motywacja którą mam pozwalają przezwyciężać wszystkie trudy. Właśnie z myślą o Was razem z Danielem szykujemy specjalną niespodziankę... i nie będzie to wspólny wyjazd na kontrolę do Siemianowic Śląskich.