Trudny orzech do zgryzenia będzie mieć zespół Skody przed Rajdem Korsyki. Niewykluczone, że jeszcze przed startem rozstrzygną się losy tytułu mistrza Europy, bowiem podczas testów na Korsyce uległa spaleniu Fabia S2000, którą miał jechać wicelider cyklu, Sepp Wiegand.
Niemiec wypadł z drogi, a Skoda zapaliła się na suchej trawie i została zniszczona niemal całkowicie. Gdyby Wieganda zabrakło na starcie, oznaczałoby to, że mistrzem ERC zostaje Esapekka Lappi.
W teorii, zespół mógłby naprawić samochód do środy do godziny 16:00, choć jest to mało prawdopodobne. Możliwe jest także podstawienie nowego auta, ale przetransportowanie go w niespełna dwa dni również może okazać się bardzo trudne.