Opony Pirelli odegrały ważną rolę w sukcesie Roberta Kubicy podczas Rajdu Monte Carlo. Jest to w tym roku oficjalny partner polskiej załogi, który pomaga w startach w WRC. Kubica jest jednym z kilku kierowców prywatnych, startujących na Pirelli.
Kubica w Monte Carlo wygrywał cztery odcinki specjalne i co ciekawe, wszystkie stanowiły inny typ wyzwania z powodu różnej nawierzchni. Konieczne było wykorzystanie trzech różnych mieszanek, od tych przeznaczonych na lód, do tych na suchy asfalt.
Największe wrażenie zrobił Kubica na OS10, który był najdłuższym oesem rajdu. Krakowianin pokonał w nim drugą załogę o ponad pół minuty. "Nie sądziłem, że było tak szybko. Wiedziałem, że dobór ogumienia był dobry, ale na drodze była bardzo niska przyczepność. Mimo to jechaliśmy i byłem dość zaskoczony, gdy zobaczyłem czas. Duże podziękowania dla Pirelli za tak dobrą pracę w rajdzie, który jest jednym z najcięższych dla opon." - powiedział po rajdzie Kubica.