Ott Tanak po Rajdzie Monte Carlo przepraszał za swój sobotni błąd i wypadnięcie z drogi. Mimo to Estończyk uważa, że to dobry początek roku, w którym powrócił do zespołu M-Sportu.
To druga szansa dla Tanaka, po wcześniejszych startach w 2012 roku. Początkowo wszystko szło świetnie i kierowca zajmował czwarte miejsce w rajdzie. Jednak na OS10 Tanak wypadł z drogi i utknął na stromym zboczu. Dopiero dzięki pomocy kibiców wrócił na trasę, tracąc jednak aż 18 minut.
Ostatecznie Tanak zajął w rajdzie dopiero 18 poycję.
"Bardzo mi przykro z powodu tego jednego wcześniejszego błędu w imprezie, ale gdyby nie to, mielibyśmy naprawdę pozytywny start sezonu z M-Sportem.""Nie sądzę, by to był dla nas zły weekend. Nie naciskaliśmy - próbowaliśmy po prostu jechać dobrym rytmem. Warunki były bardzo trudne, a poziom przyczepności zmieniał się na każdym zakręcie. To było prawdziwe Monte Carlo!" - dodał.
"To dlatego ten rajd jest taki trudny i dlatego musisz mieć naprawdę dobre notatki oraz doświadczenie, by wiedzieć jak radzić sobie z warunkami, zmieniającymi się na każdej sekcji."
"Myślę, że poradziliśmy sobie z tym w większości, niestety jeden moment w sobotę kosztował nas wiele czasu. To był tylko jeden szybki zakręt i było na nim trochę żwiru, którego nie oczekiwaliśmy. Nie było czasu na korektę, wypadliśmy. Muszę podziękować kibicom, bez których pomocy nie powrócilibyśmy samochodem na drogę."
"Wiele się nauczyliśmy w ten weekend. To było naprawdę twarde doświadczenie, ale jestem pewien, że będzie dobre na przyszłość. Następnym razem pójdzie nam już lepiej." - zakończył Tanak.
2015-02-02 - P. Krupka
0
Komentarze do:
Ott Tanak przeprasza za błąd w Rajdzie Monte Carlo