Mads Ostberg, choć dysponował starym Citroenem w specyfikacji na 2014 roku, okazał się najlepszym z trójki zespołu podczas Rajdu Monte Carlo, pokonując Sebastiena Loeba i Krisa Meeke, którzy zanotowali spore problemy. Nie był to też łatwy rajd dla Norwega, który musiał dwukrotnie zatrzymywać się na trasie wsutek kłopotów z silnikiem.
„W sobotę mieliśmy problemy z silnikiem i musiałem zatrzymać się na trasie oesu Sisteron. W niedzielę sytuacja się powtórzyła i musiałem zatrzymać się na odcinku Power Stage. Szkoda, że tak się stało, bo straciłem jakieś 45 sekund, a ostatecznie strata do trzeciego miejsca nie była wielka, ale tak to już jest.” - przyznał Ostberg.
Wynik Ostberga nie zalicza się do dorobku zespołu Citroena, bowiem do punktowania oddelegowani byli Meeke i Loeb. Z tego też powodu to Francuz przejął auto, które już od Rajdu Szwecji powróci w ręce Norwega. W skrócie - od kolejnej rundy WRC Ostberg będzie już rywalizować w poprawionym DS3 WRC.