Mads Ostberg z zespołu Citroena był mocno rozczarowany po spadku z czwartego na dziesiąte miejsce ostatniego dnia Rajdu Szwecji, drugiej rundy WRC w tym roku. Ostberg miał bezpieczną pozycję, ale na OS19 stracił kontrolę nad DS3 WRC i wylądował w zaspie. Jak potem powiedział, winny był awaryjny hamulec ręczny.
Dla Norwega rajd zapowiadał się bardzo dobrze, zanim złapał gumę na OS11 jechał po miejsce na podium. "To było jak rollercoaster. Mieliśmy w weekend wiele problemów z samochodem i skończyło się na 10. miejscu w generalce." - powiedział Ostberg.
"Moje oczekiwania były wysokie i teraz jestem rozczarowany. Ale sezon jest długi i obiecuję, że nie pokazałem jeszcze wszystkiego!"