Mads Ostberg bardzo żałuje straty czasowej na OS2, kiedy to musiał zatrzymać swojego Citroena na oesie. Być może gdyby nie strata 45 sekund to właśnie Norweg cieszyłby się ze zwycięstwa - do Krisa Meeke strata wyniosła tylko 18 sekund.
Ostberg w rajdzie nie czuł się zbyt dobrze z powodu choroby, ale mimo to na każdym kolejnym oesie meldował się w czołówce, a dodatkowo zajął trzecie miejsce na Power Stage, przez co zgarnął bonusowy punkt.
"To był naprawdę ciężki weekend, ponieważ nie czułem się dobrze. Ale pracowaliśmy ostro i zdecydowanie walczylibyśmy o zwycięstwo gdyby nie problemy na OS2. Oczywiście rozczarowujące było stracić 45 sekund przez kłopoty techniczne znając stratę na koniec rajdu. Ale to i tak zachęcające." - komentował na gorąco Ostberg."Jestem bardzo zadowolony z możliwości zobaczenia, że auto jest tak mocne i że możemy odnieść sukces w takim rajdzie. Pogoda to pogoda, warunki drogowe były ciężkie i organizacja rajdu nie ma z tym nic wspólnego." - dodał.