Sebastien Ogier nie miał udanego Rajdu Argentyny. Volkswageny solidarnie popsuły się w południowoamerykańskiej rundzie WRC i Francuz odpadł już na początku. Po powrocie w Rally2 udało mu się wygrać Power Stage i uratować trzy punkty.
Szczęśliwie dla Ogiera, najgroźniejsi rywale miewali jeszcze większe problemy. Rajdu w ogóle nie ukończyli Thierry Neuville i Jari-Matti Latvala. Przewaga w generalce zmalazła tylko o 1 punkt! Teraz wiceliderem ze stratą 32 oczek jest Mads Ostberg, drugi w Argentynie.
"To był dobry ostatni dzień w tym rajdzie. Naszym celem było zwycięstwo na Power Stage. Pomimo kłopotów, utrzymaliśmy status quo, ale tylko dzięki temu, że inni również popełniali błędy i wycofywali się. Poza dwoma Citroenami, wszyscy w ten weekend mieliśmy problemy techniczne." - mówił Ogier."Oczywiście jestem nieco rozczarowany, że wciąż nie udało mi się tu wygrać. Jednak nie dało się nic zrobić w tak wymagających, trudnych warunkach. Do tego momentu wraz moim pilotem Julienem (Ingrassia) mieliśmy perfekcyjny początek sezonu. Tym razem zabrakło szczęścia. To część motorsportu. Zwycięstwa nigdy nie są rozdawane za darmo."