Fergus Barlow przekroczył rampę na mecie Rajdu Irlandii na siódmej pozycji w kategorii ERC Junior, ale potem dał o sobie znać brak doświadczenia w rajdach. Młody kierowca nie udał się do parc ferme i został wykluczony z wyników na ostatnim pomiarze czasu. Mimo to, zapamięta na długo emocje związane z walką na asfaltowych oesach.
Kierowca, który na co dzień pracuje jako inżynier pokładowy w Azji, nie ma na koncie zbyt wielu startów w rajdach - Irlandia była jego debiutem na arenie międzynarodowej, stąd brak znajomości przepisów.
"Gdy zjechaliśmy z rampy w Belfaście, myśleliśmy że to już wszystko. Udaliśmy się tam, gdzie czekała na nas ciężarówka serwisowa. Potem sprawdziłem wyniki na stronie ERC i nie było nas tam. Po kontakcie z organizatorami dowiedziałem się, że nie "odhaczyliśmy" się w parc ferme. To nasz brak doświadczenia w rajdach międzynarodowych i proces nauki. W głowie wciąż mam zakodowane, że zajęliśmy siódme miejsce. To wywalczyliśmy na oesach." - powiedział po wszystkim Fergus Barlow.