Kris Meeke fatalnie rozpoczął sezon WRC, bowiem po błędach w Rajdzie Monte Carlo i Rajdzie Szwecji popełnił poważny błąd również w Meksyku. Już na drugim poważnym oesie (OS4), tym samym co Robert Kubica, rozbił swojego Citroena i musiał korzystać z Rally 2.
Było to szczególnie rozczarowujące, bowiem wcześniej był najszybszy na OS3 i awansował na trzecią pozycję w klasyfikacji rajdu. Po powrocie na trasę w sobotę awansował na 16. pozycję, ale nie było to żadnym pocieszeniem.
"Chciałem dobrze, a wyszło dokładnie odwrotnie. Nie mamy stałości wyników - czegoś nam brakuje. To wszystko jest niesamowicie rozczarowujące." - powiedział na mecie zawodnik Citroena. "Przywykłem do mnóstwa pracy pomiędzy rajdami i teraz prawdopodobnie zamierzam cofnąć się zanim udamy się do Argentyny."