Malcolm Wilson, stojący na czele M-Sportu, mocno zachwalał swoich obu kierowców po Rajdzie Monte Carlo. Co prawda wynik końcowy nie odzwierciedla formy podczas rajdu, bowiem punkty zdobył tylko Elfyn Evans (za siódme miejsce), ale wcześniej on jak i Ott Tanak spisywali się bardzo dobrze.
Tanak przez pewien czas zajmował trzecie miejsce, ale w końcu wypadł z drogi i tylko dzięki potężnej pomocy kibiców wrócił na drogę i osiągnął metę na 18. miejscu. Evans także miał sporo kłopotów, ocierając się o ścianę na OS11, kiedy to zniszczył tylne zawieszenie Fiesty.
"Wynik nie jest taki, jaki mógłby być, ale jesteśmy pod wielkim wrażeniem weekendu w wykonaniu Evansa i Tanaka. Jechaliśmy na trzecim i czwartym miejscu i szczerze mówimy, że nie oczekiwaliśmy takich pozycji. Mieli szybkość, ale też pożądanie i determinację w parciu na sukces." - powiedział Malcolm Wilson.