Robert Kubica prawdopodobnie w przeciągu tygodnia obwieści swoje plany odnośnie przyszłego sezonu w sportach motorowych. Zanosi się na to, że polski kierowca albo pozostanie zawodnikiem M-Sportu, albo powróci pod skrzydła Citroena.
Polak wciąż ma możliwość powrotu na tor wyścigowy, ale przyznaje, że bardziej skłania go rywalizacja w mistrzostwach świata w WRC, gdzie jeździ już dwa lata. Miniony rok był pierwszym za kierownicą topowego samochodu WRC - wcześniej jeździł wersją RRC.
"Ten tydzień jest ważny, zobaczymy co się stanie. Preferowałbym pozostanie w WRC. Zebrałem w tym sezonie dużo dobrego doświadczenia i byłoby sensownie spróbować je wykorzystać. Ale chcę walczyć w samochodzie tak dobrym, jak mają inni." - powiedział Kubica w wywiadzie dla Autosportu, nawiązując do tegorocznych problemów z systemem zmiany biegów i hamulca ręcznego. W zeszłym roku Citroen lepiej poradził sobie z tymi systemami.Wygląda na to, że Kubica nie ma szans na miejsce w zespole fabrycznym Citroena, gdzie na pewno będzie startował Kris Meeke (nazwiska drugiego kierowcy jeszcze nie znamy, ale może to być wciąż Mads Ostberg, albo rotujący się kierowcy). Mógłby za to jeździć w barwach PH Sport, który prowadził jego program w WRC-2, a wcześniej wystawiał auta WRC dla Kimiego Raikkonena czy Pettera Solberga.