Robert Kubica po starcie w dwóch niewielkich włoskich imprezach, które zamykały rajdowy sezon, podsumował w wywiadzie dla omnicorse.it swoje tegoroczne występy i podzielił się oczekiwaniami na kolejny rok. Były kierowca F1 rzucił także dalsze światło na niedoskonałości swojego tegorocznego auta.
"Nie jestem zadowolony z wyników, osiągniętych w pierwszym sezonie w aucie WRC, pomimo tego, że nie były one priorytetem. Ale jeśli chcesz się szybko uczyć, to trzeba to robić na błędach. Zaprzepaściłem kilka rajdów które mogły zakończyć się świetnie, może na podium, ale mam satysfakcję z wygranych oesów w samochodzie, który nie był najlepszy" - powiedział w rozmowie Kubica.
"Bardzo przeszkadzał mi system zmiany biegów, który był dużo wolniejszy niż ten u moich rywali. Wiele razy wypadałem z drogi na wyjściach z zakrętów, gdy zbyt późno załączał się bieg. A kiedy walczysz z najlepszymi kierowcami świata nie możesz sobie na to pozwolić. Jeśli na 20 kilometrach bywałem wolniejszy od Sebastiena Ogiera o 4 sekundy, należy zrozumieć, że zawsze byłem na limicie, albo już poza nim, próbując dorównać najlepszym." - dodał Polak.Robert pytany ile tracił na wadliwym systemie, odpowiedział: "Znam dokładne wartości, ale wolałbym ich nie zdradzać..."