Kris Meeke z trudem opanowywał emocje po wygraniu pierwszej w karierze rundy mistrzostw świata - Rajdu Argentyny. Brytyjczyk od razu zadedykował ten triumf swojemu mentorowi, Colinowi McRae, który wspierał go w początkach kariery.
Meeke prowadził od piątkowego OS2, wygrywając trzy oesy na tamtym etapie, co dało mu minutę przewagi nad stawką. Potem kontrolował rajd, mając dodatkowo za plecami kolegę zespołowego z Citroena, Madsa Ostberga.
"Wszystko było dobrze do momentu, gdy dotarliśmy do końca ostatniego oesu - gdy tylko przekroczyliśmy metę, emocje mnie przerosły. Nie rozpocząłem rajdu z celem zwycięstwa. Chciałem po prostu pojechać bez błędów. Siedmiotygodniowa przerwa naprawdę mi pomogła." - powiedział Meeke, który jest pierwszym zwycięzcą z Wielkiej Brytanii od Rajdu Safari 2002 i wygranej McRae.