W miniony weekend rozegrana została 52 edycja Rajdu Barbórka, tradycyjnego zakończenia sezonu w sportach motorowych. Dla załogi Łukasz Pieniążek i Ryszard Ciupka głównym celem było dostanie się na Kryterium Karowa, by swoją jazdą podziękować kibicom za doping. Załoga pokazała wysokie tempo, które pozwoliło na trzecie miejsce w rajdzie. Niestety, LP Rally Team nie mógł cieszyć się z podium, a wszystko przez kontrowersyjne wykluczenie z zawodów.
Łukasz Pieniążek: Rajd Barbórki zaczął się dla nas dosyć pechowo. O godzinie 7:29 na dojazdówce do pierwszego odcinka specjalnego napotkaliśmy na utrudnienia (o godz. 8:01 mieliśmy zaplanowany PKC-1). Otóż na drodze S-2 miał miejsce wypadek TIRa, który stanął w poprzek drogi i zablokował cały ruch. Czekaliśmy 30 minut w miejscu razem z naszym rywalem z klasy 1, Radkiem Typą. O godz. 7:30 wykonaliśmy pierwszy telefon do organizatorów opisując całe zdarzenie. Ryszard (mój pilot) wykonał telefon do odpowiedzialnego za kontakty z zawodnikami, a Radek do Dyrektora Rajdu. Oboje zapewnili nas, iż kary za spóźnienie zostaną anulowane i powiedzieli, cytuje: „jedźcie spokojnie”. Tak też zrobiliśmy, aby nie stwarzać niepotrzebnego zagrożenia na drodze…
- Mimo dobrego występu i fajnego tempa, radość z uzyskanej lokaty została nam drastycznie odebrana, a co za tym idzie występ na Karowej z pomiarem czasu również… W całej tej sytuacji mam żal do paru osób… Do tych, które złożyły na nas protest i dzięki temu awansowały na upragnione przez nich lokaty. Gratuluję podejścia i życzę powodzenia w dalszej karierze. :) Mam żal także do tych, które dały nam swoje SŁOWO oraz zapewnienie, że z powodu naszego spóźnienia nie zostaną wyciągnięte żadne konsekwencje.