Wymarzone drugie miejsce, 11 oesów ukończonych na podium w tym aż 3 wygrane, a także 30 zdobytych punktów i oszałamiająca średnia prędkość – 123,3 km/h, a to wszystko w debiucie na zdumiewająco szybkich szutrach. Taki jest bilans załogi LOTOS Rally Team w 6. rudzie europejskiego czempionatu. Te liczby nie kłamią – Kajetanowicz i Baran w swoim pierwszym występie w Rajdzie Estonii byli absolutną rewelacją tych zawodów. Na najszybszych drogach Europy – szalonych odcinkach specjalnych wytyczonych między licznymi jeziorami południowo-wschodniej Estonii, załoga LOTOS Rally Team zaprezentowała wszystkie cechy, jakie są potrzebne, by skutecznie rywalizować na tych trasach. Polacy nie tylko dotrzymywali tempa zawodnikom, którzy mają za sobą wiele startów w tych zawodach, lecz przez cały rajd bili się z mistrzem Estonii o zwycięstwo.
Dzięki fantastycznemu występowi w 6. rundzie Rajdowych Mistrzostw Europy, zawodnicy LOTOS Rally Team powrócili na fotel liderów cyklu. Kajetanowicz jest także na najlepszej drodze do obrony tytułu Szutrowego Mistrza Europy, który wywalczył w sezonie 2014. W punktacji FIA ERC Gravel Master Polak ma już 34 punkty przewagi nad drugim Craigiem Breenem.
Kajetan Kajetanowicz: - Trudno wyrazić słowami jak bardzo jesteśmy szczęśliwi, jak bardzo jesteśmy zadowoleni. Miejsce na podium było moim marzeniem przed naszym pierwszym startem w Estonii. To niebywałe, że potrafiliśmy wygrywać odcinki specjalne z całą czołówką Estonii i Mistrzostw Europy. LOTOS Rally Team wykonał tytaniczną pracę przed i w trakcie tego rajdu. Dzięki temu mogłem tak szybko jechać tym samochodem i tak bardzo mu zaufać, choć czasami nie byłem pewien czy się uda. Rozmawiałem z ludźmi, którzy bardzo dobrze znają miejscowych kierowców i tutejsze warunki. Oni wiedzą, że debiutantom bardzo trudno odnieść sukces w tych zawodach. Wiedzą też, że na tych odcinkach trzeba tak mocno ryzykować. Nasze ryzyko się opłaciło. Jesteśmy liderami Rajdowych Mistrzostw Europy. Przez kilka najbliższych dni możemy spać spokojnie :-). Zasłużyliśmy na chwilę odpoczynku, ale potem mocno bierzemy się do roboty. Chcemy dobrze wykorzystać nadchodzące tygodnie i pracować jeszcze ciężej, ponieważ mamy jeszcze dużo do zrobienia w Mistrzostwach Europy :-).Jarek Baran: - To były wyjątkowo szybkie dwa dni tegorocznych mistrzostw Europy. Średnie prędkości na estońskich odcinkach są niewiarygodne i w takich warunkach drobne detale mają ogromne znaczenie. Mieliśmy bardzo dobre tempo i nie popełnialiśmy błędów. To kolejny dobry rajd dla Lotos Rally Team.