Szef Hyundaia Michel Nandan zaprzeczył, jakoby opóźnienie debiutu nowego i20 WRC wiązało się z budżetem. Dodał też, że jest pewny, iż aut od początku będzie w stanie walczyć o zwycięstwa.
Pojawiły się spekulacje, że zespół z Alzenau ma problemy finansowe i stąd przesunięcie startu nowego samochodu. Jedno ze źródeł serwisu autosport.com przyznało nawet: "Nie sądzę, by były wątpliwości co do wielkości budżetu i jego skali, ale były rozmowy na temat szybkości i sposobu przepływu pieniędzy z Korei do naszego zespołu w Niemczech."
Nandan od razu temu zaprzeczył: "Decyzja nie jest związana z sytuacją budżetową i wiąże się tylko ze sprawą homologacji samochodu drogowego." W WRC miał startować samochód 3-drzwiowy, ale prawdopodobnie powstało na razie tylko 7 tys. z obowiązkowych 25 tys. egzemplarzy do jazdy po drogach. Hyundai musi zatem teraz homologować wersję 5-drzwiową.Testy wersji 3-drzwiowej rozpoczęły się we wrześniu, ale Nandan powiedział, że prace rozwojowe nie poszły na marne. Dodatkowych sześć miesięcy przygotowań ma sprawić, że samochód będzie mógł wygrywać od samego początku sezonu.