Grzegorz Musz zajął drugie miejsce w klasyfikacji RPP w Rajdzie Dolnośląskim oraz w klasie 5, zmieniając się na prowadzeniu z Hubertem Paliderem. Po dobrze przejechanych odcinkach specjalnych doszło jednak do awarii interkomu i kierowca musiał zdać się na to, co pilot przekazywał za pośrednictwem gestów. W efekcie wynik nie był taki zły.
Grzegorz Musz: "To był kolejny bardzo emocjonujący rajd, który na długo zapisze się w pamięci. Zajęliśmy wprawdzie bardzo dobre drugie miejsce w klasyfikacji generalnej oraz w Klasie 5, ale pozostaje pewien niedosyt, gdyż awaria techniczna uniemożliwiła nam walkę o zwycięstwo. Odcinki specjalne były niezmiernie wymagające, co w połączeniu z wręcz ekstremalnymi warunkami spowodowało, że rywalizacja dostarczyła naprawdę dużo adrenaliny. Prowadziliśmy także przez cały rajd bardzo zaciętą walkę o zwycięstwo. Niejednokrotnie liderowaliśmy w rajdzie, zamieniając się co chwila z Hubertem Paliderem na pierwszym miejscu. Na czwartym odcinku specjalnym popełniłem błąd i straciliśmy nieco czasu, ale już na kolejnych próbach odrobiliśmy go z nawiązką, wychodzą znów na czoło klasyfikacji."
"Niestety przed ostatnim odcinkiem specjalnym awarii uległ intercom, co przekreśliło nasze szanse na zwycięstwo. Cały odcinek specjalny przejechałem tylko na to, co widziałem. Czasem tylko kątem oka udało mi się dostrzec kierunek i stopień zakrętu, który na palach pokazywał pilot. Odcinek i tak udało się przejechać niezłym – jak na te warunki tempem, tracą poniżej sekundy na kilometrze do zwycięzcy. Sytuacja punktowa po Rajdzie Dolnośląskim już gwarantuje nam drugie miejsce w klasyfikacji generalnej na koniec sezonu, matematyka jednak podpowiada, że utrzymujemy teoretyczne szanse na zdobycie Pucharu, więc będziemy walczyć do końca! Dziękujemy wszystkim kibicom za wspaniały doping i do zobaczenia w Cieszynie! Starty naszego zespołu nie byłyby możliwe bez wsparcia naszych partnerów: Grupa PSB Mrówka, EREM, TYTAN, SATYN, , Bolix, Wkręt-Met, PBS Bank oraz Prezydent Miasta Przemyśla."