Zaledwie trzy odcinki specjalne pozostały Robertowi Barrable do ukończenia w Rajdzie Irlandii - lokalny kierowca toczył niesamowity pojedynek o zwycięstwo z Craigiem Breenem w momencie, gdy wypadł z drogi na OS16.
Prowadzenie zmieniało się aż czterokrotnie na pięciu oesach i w momencie, gdy na czele był Barrable, przytrafił mu się poważny błąd. Auto opuściło drogę i utknęło na poboczu, bez możliwości powrotu na trasę.
"Zostaliśmy złapani przez żwirową ścieżkę, gdy wchodziliśmy w lewy zakręt. Hamowanie i zbicie dwóch biegów było idealne, ale wtedy tylne koła zablokowały się na szutrze i lekko wyjechaliśmy poza drogę. Kiedy tylko chciałem wycofać wiedziałem już, że utknęliśmy i że gra skończona. Rozczarowanie to mało powiedziane." - przyznał po Rajdzie Irlandii Robert Barrable."Pomimo braku czasu spędzonego w rajdówce przed imprezą, co jak czuję, przyczyniło się do naszego wycofania, byliśmy zadowoleni mogąc prowadzić w Rajdzie Irlandii. Świetnie było powalczyć o wygraną z takim zawodnikiem fabrycznym jak Craig Breen. To był niesamowity rajd - świetnie poprowadzony, odcinki były rewelacyjne." - dodał kierowca Forda Fiesty R5.