Krisowi Meeke niewiele zabrakło do podium w Rajdzie Portugalii. Brytyjczyk, który wygrał ostatni Rajd Argentyny, teraz uplasował się na czwartej pozycji. Do końca starał się walczyć o podium, ale złamał się poprzeczny stabilizator na OS15, co oznaczało koniec szybkiej jazdy. Meeke po raz pierwszy wystartował poprawionym Citroenem DS3 WRC.
"Nie można wygrywać w każdy weekend. Próbowaliśmy, była pewność siebie, a auto było niesamowite. Wczoraj się zbliżyliśmy do prowadzenia na sześć sekund. Musimy więcej nauczyć się na temat zarządzania oponami. Szkoda tego pęknięcia, ponieważ kosztowało nas to możliwość walki o podium. Ale ogólnie, był to naprawdę pozytywny weekend." - powiedział Meeke na mecie.