Logo

Aleks Zawada: Mały błąd przerodził się w wypadnięcie z trasy

Dobiegł końca Rajd Estonii, szósta runda Mistrzostw Europy Juniorów. Zespół Opel Motorsport wraz z Emilem Bergkvistem za kierownicą Adama R2 sięgnęli po tytuł, potwierdzając wspaniałą formę samochodu. Aleks Zawada i Cathy Derousseaux, zwycięzcy minionej rundy, przedwcześnie zakończyli zmagania. Wywożą jednak z szutrowych tras ogrom doświadczeń i są zadowoleni z tempa, jakie osiągali na poszczególnych odcinkach specjalnych.

– Na samym początku chciałem pogratulować całemu zespołowi Opla wielkiego sukcesu – zasłużyli na wygraną. Wspólnie pokazujemy, że Opel Adam R2 jest najszybszą rajdówką w klasie. Podczas rajdu mieliśmy możliwość zaprezentowania także naszej walecznej strony, mimo tego, że w dotarciu do mety pierwszego etapu przeszkodził nam kamień, którego uderzenie uszkodziło zawieszenie i w konsekwencji miskę olejową. Choć to pokrzyżowało nam plany, mechanicy MSZ Racing stanęli na wysokości zadania i z bojowym nastawieniem ruszyliśmy do niedzielnego etapu.

– Od razu widać było dobre tempo, zajmowaliśmy piąte miejsce w etapie, będąc blisko za czołówką, a tak naprawdę dopiero zbieramy doświadczenie na takich trasach. Był to mój debiut w Estonii, jednak czułem się dobrze, do tego samochód pracował perfekcyjnie. Niestety, takie są rajdy – czasami jeden mały błąd potrafi przerodzić się w coś większego. Tak niestety było u nas, wypadliśmy z trasy.

– Dziękujemy wszystkim za doping! Teraz czas na pracę i przygotowanie do kolejnego startu, jakim będzie czeski Rajd Barum. Mamy z tych zawodów dobre wspomnienia i postaramy się je wykorzystać.


– Zapraszam wszystkich do śledzenia naszych zmagań. Aby być na bieżąco z naszymi startami zachęcam do polubienia mojego fan page w serwisie Facebook – powiedział Aleks Zawada.

Partnerami zespołu MSZ Racing są: Wydawnictwo Media Service Zawada, Modesto Polska oraz firma Abaprim – fabryka reklamy. Wsparcie techniczne i logistyczne zapewnia Opel Motorsport.

2015-07-20 - P. Krupka

0

Komentarze do:
Aleks Zawada: Mały błąd przerodził się w wypadnięcie z trasy